Pole tekstowe: Pieczątka z żarnami

Coś dla ciała – kulinaria

 

         Jedną z podstawowych  cech, po których możemy rozpoznać region, w którym przebywamy jest kuchnia, kształtowana głównie ze względu na dostępność produktu. Dziś w czasach wielkiej migracji ludności sami doświadczamy tego, że  są miejsca, w których pielęgnuje się tradycje kulinarne. W Cisowniku ludzie kiedyś jedli tylko to co otrzymali z własnego gospodarstwa, dlatego jedzenie było proste, ale pożywne. Choć minęły już czasy gdy o weselu mówiło się „bogate”, bo podawali na nim dwie kasze, jedną ze skwarkami drugą z mlekiem, to potrawy z dawnych lat nadal cieszą się wielkim powodzeniem. Nigdzie zalewajka nie smakuje tak, jak ugotowana w Cisowniku, według starej receptury. Bo choć składniki są łatwo dostępne i przyrządzanie nie jest trudne to potrzebne jest jeszcze do tego czyste Cisowskie powietrze. Swoich zwolenników mają też zacierki i pigoły z kaszą jaglaną. Ale dla smakoszy gospodynie gotują prazoki. Istnieją tutaj dwie szkoły, jedni lubią gotowane bezpośrednio przed spożyciem, inni wolą odgrzewane. Znawcy dzielą jeszcze prazoki na te bliżej stawu lub bliżej młyna. Pytani na wsi starsi ludzie z czego gotuje się prazoki odpowiadają, że z biedy. Z tej samej przyczyny jedli ludzie na przednówku podpłomyki pieczone z mąki zmielonej z niedojrzałego zboża, suszonego na brytfankach w piecu chlebowym. Tego dania nie polecamy, ale pozostałe smakują wyśmienicie.

Jednak prawdziwym wyzwaniem dla gospodyni jest pieczenie chleba. Umiejętność kiedyś na wsi powszechna. Dużo trzeba było włożyć pracy i czasu poświęcić by napiec chleba na cały tydzień. Trud był wynagradzany wspaniałym zapachem który rozchodził się podczas pieczenia i nie zapomnianym smakiem do ostatniej kruszyny. Dla walorów smakowych i zdrowotnych warto podjąć się tej pracy. Jak już ktoś ma pumietło pociosek i łopatę to jeszcze potrzebne są zocynka niecki i piec chlebowy, a efekt może być taki. 

Smakuje jak wygląda.

Pieczenie chlebaPodpłomyki, pieczony chleb, smalec.Cisownik.pl

Wieś Cisownik. Tradycja i kultura

Koszenie kosami

Przepisy

 

Zacierki

 

0,5 kg. mąki (dawniej żytniej, ale lepsza jest pszenna)

3 litry mleka

1 litr wody

W mąkę wlać wodę i zagnieść bardzo twarde ciasto tak, aby się kruszyło. Drobić ciasto na bardzo drobne kuleczki, albo siekać siekaczem. Na gotujące się mleko sypać kluski i mieszać, gdy wypłyną na wierzch są gotowe do jedzenia. Mleko wlewać na gotującą się wodę, aby się nie przypaliło.

 

Pigoły z kaszą jaglaną

 

0,5 l wody

0,5szklanki kaszy jaglanej

2 l mleka

3 kg ziemniaków

W wodzie zagotować wypłukaną (kilkakrotnie aż będzie czysta woda) kasze i dodać mleko ciągle gotując. 2kg ziemniaków utrzeć na tarce wycisnąć i zmieszać z 1kg ziemniaków ugotowanych jak na suchajki. Robić małe kulki i kłaść w gotujące mleko. Gotować aż będą miękkie /około 0,5 h/.

SMACZNEGO!

Jagody w koszach sosnowychPieczenie chleba. Cleb w piecuUpieczony chlebHonorata Sosnowska. Gospodyni z Cisownika. Upieczony chleb